DAFI: woda i człowiek - czysta woda, twarda woda

Poznaj naszą nową serię dzbanków

Aby znaleźć punkt sprzedaży zlokalizowany najbliżej Twojego miejsca zamieszkania skorzystaj z naszej wyszukiwarki.

Zapraszamy do zakupów na naszym sklepie internetowym.

Certyfikaty posiadane przez firmę Formaster

ceryfikat ISO

certyfikat LGA certyfikat

Pozytywna opinia Instytutu Matki i Dziecka

Wszystkie grzechy kranówki

W każdym domu jej pod dostatkiem. Wystarczy odkręcić kurek i już leci: bezbarwna, przezroczysta, ale... czy zawsze czysta kranówka? Jak potwierdzają badania kranówka płynąca z rur wcale nie grzeszy czystością.

Pierwszy grzech: kamień

Kamień jest osadem mineralnym powstającym w trakcie podgrzewania, gotowania i odparowywania twardej wody, w której zawarte są duże ilości rozpuszczalnych soli wapnia i magnezu. To dlatego jest największą zmorą i utrapieniem tych urządzeń, w których woda poddana jest "obróbce termicznej": grzałek, żelazek, czajników czy ekspresów do kawy. Białawy nalot osadza się na elementach grzejnych, przez co urządzenia te szybciej się niszczą, zużywają o wiele więcej energii do podgrzewania wody, a przygotowana w nich woda ma pełno białego osadu niekorzystnie wpływającego na smak napojów i potraw. To nie wszystko: twarda woda może też stanowić przyczynę kamicy nerkowej, na którą narażone są niemowlęta i dzieci oraz osoby z predyspozycjami do kamieni układu moczowego. Dlatego dla tej grupy nie są wskazane wody wysoko ani średnio zmineralizowane, ale woda filtrowana.

Kamień to prawdziwy twardziel, jeśli chodzi o jego usuwanie. Zdaniem ekspertów najlepszym rozwiązaniem jest zmiękczanie twardej wody, na przykład stosowanie dzbankowych systemów filtrujących.

Drugi grzech: chlor

Woda jest najlepszym znanym rozpuszczalnikiem. To dlatego woda nieprzefiltrowana czyli zwykła kranówka zawierać może całą tablicę Mendelejewa. Aby pozbyć się niechcianych substancji w wodzie, dodaje się do niej chlor. Jest to tradycyjny sposób rozwiązywania problemów związanych z jakością wody, znany już od 1800 roku. O ile jednak skutkuje w niwelowaniu biologicznych patogenów (np. bakterii coli), nie radzi sobie już z bardziej odpornymi cystami (mikroorganizmy powodujące choroby gastryczne u ludzi).

Przedsiębiorstwa wodociągowe nie limitują zużycia chloru. Również posiadacze własnych studni używają chloru do poprawienia barwy, smaku i zapachu wody. Podobno doskonale usuwa on żelazo i cyjanowodór nadający wodzie zapach zgniłych jaj.

Chlor ma jednak również i drugie oblicze. Chlorowanie co prawda zabija zarazki w wodzie, ale również komórki w ludzkim organizmie. Narusza równowagę flory bakteryjnej w układzie trawiennym, sprzyjając wielu infekcjom. Spożywanie chloru wiąże się z ryzykiem raka pęcherza, prostaty i jelita grubego.

Trzeci grzech: rdza

Woda wodociągowa ma nieustanny kontakt z metalowymi instalacjami. A tam, gdzie metal, łatwo o rdzę. Pojawia się ona w kranówce, wymywana ze stalowych instalacji wodnych podczas transportu wody do naszych gospodarstw. Najlepiej widać to wtedy, gdy po przerwie w dostawie wody z naszych kranów płynie brunatna ciecz. Nie oznacza to, że gdy już zacznie płynąć klarowna woda, nie ma w niej nie widocznych gołym okiem cząsteczek rdzy. W ciągu nocy woda stoi w kilkuset kilometrowych liniach wodociągowych i również wtedy przenikają do niej cząsteczki rdzy.

Czwarty grzech: ołów

W wielu wypadkach instalacje wodociągowe wykonane są z ołowiu lub PCW. I również one łatwo przenikają do wody. Dzieje się to na dwa sposoby: wskutek utleniania się ołowiu spowodowanego zawartym w wodzie tlenem lub poprzez mechaniczne ścieranie powierzchni materiału. Rozpuszczony w wodzie polichlorek winylu (PCW), w trakcie regularnego i długotrwałego spożywania nawet w niewielkich dawkach może oddziaływać chorobotwórczo szczególnie na organizm dziecięcy.

Piąty grzech: związki organiczne

Do wody mogą przedostać się również naturalne, organiczne zanieczyszczenia np.: związki humusowe. Są one substancjami powodującymi rzeczywistą barwę wody. Mają ciemnoszarą barwę i powstają w glebie na skutek chemicznych i biologicznych przemian obumarłych szczątków, głównie pochodzenia roślinnego oraz w procesie gnilnym liści.

Szósty grzech: sole wapnia i magnezu

Nadmiar soli wapnia i magnezu w wodzie kranowej szkodliwy jest nie tylko dla urządzeń AGD (patrz "Pierwszy grzech: kamień"), ale też dla niemowląt i małych dzieci. Dzieci są znacznie bardziej podatne na nadmiar związków mineralnych, który prowadzić może do kamicy nerkowej (organy te nie są w stanie poradzić sobie z nadmierną ilością soli wapnia i magnezu). Dlatego specjaliści podkreślają, że dla niemowląt i dzieci nie powinno się podawać (ani do picia, ani przyrządzać na ich bazie posiłków) nawet wód mineralnych średnio i wysoko zmineralizowanych.

Siódmy grzech: azotany

Bardzo niebezpieczne szczególnie dla niemowląt jest zanieczyszczenie wody azotanami. Skąd się w niej biorą? Otóż... z wylewanej na pola gnojownicy, nieszczelnych szamb, nadmiernej ilości nawozów, kwaśnych deszczów. Przekroczenie normy 50 mg na litr zagraża zdrowiu kobiet w ciąży i niemowląt. Znaczne przekroczenie normy (około 120-150 mg na litr) może prowadzić nawet do sinicy. Zanieczyszczenia powyższe (oprócz soli wapnia i magnezu) są zanieczyszczeniami wtórnymi. Oznacza to, że dostają się do wody już po procesie uzdatniania. Jeżeli wszystkie wyżej wymienione substancje nie zostaną usunięte bezpośrednio przed spożyciem, organizm dziecka będzie musiał radzić sobie z nimi sam. Ma to szczególne znaczenie w fazie niemowlęcej i wczesnego dzieciństwa, kiedy kształtują się wszystkie narządy, a organizm dopiero nabiera odporności.


I żeby dłużej nie lać wody...
... podsumowując, należy pamiętać o bardzo ważnym fakcie. Woda pierwotnie uzdatniona przez wodociągi i wpuszczona do instalacji wodnej może być naprawdę dobrej jakości. Ale to dopiero początek jej długiej drogi. Zanim dotrze do odbiorcy, przemierzy (z kilkugodzinnymi postojami nocnymi) setki kilometrów rur. W większości są wykonane ze stali, ołowiu i PCW, a gdzieniegdzie jeszcze z materiałów z dodatkiem azbestu. Chociaż wodociągi badają wodę w momencie wyjścia, nie są w stanie zagwarantować, że kiedy dotrze do poszczególnych kranów, będzie nadal tej samej jakości.